Harrira - Marokańska zupa z soczewicą i przyprawami
SKU:
Zapas wyczerpany
Producent: SYTY NOMAD Sp. z o.o.
Kiedy i dlaczego po nią sięgnąć
Harira to idealny wybór, gdy czujesz głód, a nie masz ochoty na ciężki obiad. To zupa gęsta i sycąca, ale na tyle rozsądna, że po niej można normalnie funkcjonować dalej — bez senności i bez poczucia przejedzenia.
Dobrze sprawdza się wieczorem po długim dniu, ale też jako lunch, który ma wystarczyć na kilka godzin. To nie jest lekka zupka ani jednogarnkowy beton. To środek.
Rodowód i kontekst kulturowy
Harira pochodzi z Afryki Północnej, z krajów Maghrebu. Najczęściej podawana jest w czasie Ramadanu — po całodziennym poście, kiedy trzeba zjeść coś sycącego, ale jednocześnie lekkostrawnego.
Nazwa wywodzi się od arabskiego słowa harir, czyli „jedwab”, i odnosi się do gładkiej, zawiesistej konsystencji zupy. Istnieje wiele lokalnych wersji, często opartych na baraninie, my jednak sięgnęliśmy po wegańską wariację inspirowaną Marrakeszem.
Ciekawostki i wpływy
Rdzeniem Hariry jest kompozycja przypraw: kumin, papryka, cynamon i kolendra. To one robią robotę — bez ostrości na pokaz i bez zbędnego hałasu.
Sława tej berberyjskiej zupy szybko wyszła poza Maghreb. Z jednej strony dzięki diasporze muzułmańskiej w Europie Zachodniej, z drugiej — dzięki Żydom sefardyjskim z Algierii i Maroka, którzy wnieśli ją do kuchni izraelskiej. Ta kulinarna fuzja nie bierze jeńców. Zostają tylko dania, które naprawdę działają.
Jak jeść i podawać
Naszą Harirę możesz zjeść bez dodatków i będzie miała sens. Jeśli chcesz ją podkręcić, kilka kropel soku z cytryny i dobrej oliwy bardzo jej służy — soczewica to lubi.
Jeśli potrzebujesz więcej energii, możesz dorzucić suszone owoce: daktyle, figi, rodzynki, a nawet morele. Najodważniejsi sięgają po jajko na twardo, bardziej zachowawczy po ryż albo cienki makaron typu vermicelli. Na koniec warto posypać ją solidnie natką albo świeżą kolendrą.
A pita? Obowiązkowa, zwłaszcza jeśli uznajesz czyszczenie talerza chlebem za pełnoprawną technikę kulinarną.